MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Kto napadł na właściciela kantoru w Krośnie? Archiwum X rozwiązało sprawę sprzed lat

Ewa Gorczyca
Ewa Gorczyca
Dwaj mężczyźni oskarżeni o brutalny rozbój na właścicielu kantoru w Krośnie staną przed sądem. Jak ustaliła prokuratura – napad zaplanowali wspólnie Krzysztof W. i Oleksij M.

To sprawa sprzed ponad 23 lat, która znajdzie swój finał za sprawą śledztwa prowadzonego przez prokuratorskie Archiwum X w Krakowie.

Do zdarzenia doszło 16 grudnia 2000 roku w Krośnie. 68-letni Tadeusz S. został zaatakowany rano, w drodze na bazar, gdzie prowadził kantor. Wówczas nie udało się zatrzymać sprawców. Po latach, gdy sprawą zajął się Dział do spraw Niewykrytych Zabójstw, utworzony w Małopolskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie, udało się ustalić podejrzanych o popełnienie przestępstwa.

Do Sądu Okręgowego w Krośnie trafiły już akty oskarżenia wobec Krzysztofa W. i Oleksija M.

Jak ustaliła prokuratura, 28-letni wówczas krośnianin Krzysztof W. prowadził handel również na samym bazarze, na którym kantor miał Tadeusz S.

- Oskarżony zaplanował dokonanie rozboju wspólnie z Oleksijem M. i inną ustaloną osobą, co do której toczy się odrębne postępowanie - informuje  prokurator Karol Borchólski z działu prasowego Prokuratury Krajowej.

Mężczyźni ustalili podział ról i zadań.

- Oleksij M. trzymał w ręce długi parasol męski, którym zasłaniał trzymaną metalową rurkę długości około 47 centymetrów, w miejscu chwytu owiniętą srebrną taśmą. Pokrzywdzony zauważył dwóch mężczyzn, powoli zbliżających się do niego wolnym krokiem, z których jeden trzymał tylko parasol, nie dostrzegł natomiast metalowej rurki w czasie, gdy napastnicy go mijali - opisuje prokurator.

Napastnicy zaatakowali z zaskoczenia. Po uderzeniu mężczyzny metalową rurką w głowę, przewrócili go na ziemię, zaczęli bić i kopać. Następnie zabrali pokrzywdzonemu teczkę z gotówką w różnej walucie, oraz inne przedmioty i dokumenty o łącznej wartości ponad 13 tysięcy złotych. Zostali spłoszeni przez nadjeżdżający samochód nauki jazy i oddalili się z miejsca zdarzenia. Ofiara brutalnego rozboju doznała licznych obrażeń ciała.

Poszukiwania listem gończym

Jesienią ub. roku prokurator Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie zlecił funkcjonariuszom Wydziału Poszukiwań Celowych KWP w Rzeszowie poszukiwania Krzysztofa W. listem gończym. W wyniku podjętej współpracy z funkcjonariuszami Republiki Federalnej Niemiec ustalono miejsce ukrywania się Krzysztofa W. na terenie Niemiec. Szczegóły czynności operacyjno-wykrywczych, które do tego doprowadziły mają mają charakter niejawny.

Kolejnym krokiem prokuratury było skierowanie do Sądu Okręgowego w Krakowie wniosku o wydanie europejskiego nakazu aresztowania Krzysztofa W. (tzw. ENA).

- W następstwie wzorowej współpracy policji, prokuratorów i Sądu Okręgowego w Krakowie doszło do zatrzymania Krzysztofa W. na terenie RFN i jego przejęcie na granicy niemiecko-polskiej - relacjonuje prokurator Krzysztof Barchólski.

Prokurator zarzucił oskarżonemu Krzysztofowi W. dokonanie wspólnie z innymi osobami rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu i zaboru w celu przywłaszczenia pieniędzy oraz innych przedmiotów o łącznej wartości ponad 13 tysięcy złotych. To zbrodnia zagrożona karą do 15 lat pozbawienia wolności.

- Z uwagi na konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, realną obawę ucieczki i ukrycia się oskarżonego oraz grożącą mu surową karę, na wniosek prokuratora wobec oskarżonego Krzysztofa W. stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania - informuje prokurator.

Niewyjaśnione zabójstwo

Osiem i pół roku po napadzie, za który odpowiedzą Krzysztof W. i Oleksij M. doszło do dramatu w domu Tadeusza S. Do drzwi zapukał mężczyzna, podający się za urzędnika. Sterroryzował żonę Tadeusza S., która wpuściła go do środka. Zażądał pieniędzy i kosztowności. Gdy żądania zostały spełnione, skrępował kobietę. Napastnika zastał w domu wracający z kantoru mąż. Bandyta zaatakował go, dźgnął ostrym przedmiotem w szyję, zabrał torbę z pieniędzmi, pistolet właściciela kantoru, który miał pozwolenie na broń i uciekł. Żonie przedsiębiorcy udało się uwolnić, wezwała pomoc, ale Tadeusz S. tego napadu nie przeżył. Wykrwawił się na śmierć.

Czy oskarżeni w sprawie rozboju w 2000 roku mają związek z późniejszym zabójstwem Tadeusza S?

- Z uwagi na dobro postępowania przygotowawczego dotyczącego zabójstwa Tadeusza S. oraz wykonywane i planowane czynności procesowe, na obecnym etapie nie udzielamy szczegółowych informacji, co do zakresu prowadzonych czynności procesowych jak również co do przedmiotu śledztwa - tłumaczy prokurator Karol Borchólski.

od 7 lat
Wideo

Zakaz krzyży w warszawskim urzędzie. Trzaskowski wydał rozporządzenie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Kto napadł na właściciela kantoru w Krośnie? Archiwum X rozwiązało sprawę sprzed lat - Nowiny

Wróć na krosno.naszemiasto.pl Nasze Miasto