Bale, dancingi, domówki. Tak się bawili krośnianie w ubiegłym wieku [ZDJĘCIA]

Ewa Gorczyca
Ewa Gorczyca
Bal przebierańców - stołówka WSK, 1985 Archiwum Muzeum Rzemiosła
Sto lat temu krośnianie tańczyli w restauracji u Szmalcowej na Rynku i balowali w sali „Sokoła”. W PRL-u zaś królowały dancingi. Bawiono się w "Stylowej" i "Karpatii"

Bogatą kolekcję archiwaliów, dokumentujących tamte czasy, zgromadziło Muzeum Rzemiosła w Krośnie. To dzięki zachowanym zdjęciom (także z prywatnych zbiorów) możemy zobaczyć jak wyglądało życie krośnian. To codzienne i to od święta. Także to rozrywkowe.

- Przedwojenne zabawy taneczne odbywały się m.in. w sali „Zgody”. Tańczono również w restauracji u Szmalcowej. Rubryka towarzyska donosiła, że bawiono się tam ochoczo, pito i tańczono przy obsłudze skrzętnej i rzetelnej – opowiada Iwona Jurczyk z Muzeum Rzemiosła.

W karnawale - bale maskowe

W latach 20. ub. wieku w karnawale bawiono się też „Sokole”.
- Do tradycji zabaw karnawałowych powrócono w PRL-u. Słynne bale maskowe organizowała Aldona Merska-Sroka. Oprócz przedniej zabawy tanecznej ich uczestnicy mieli okazję brać udział w licznych konkursach, np. na najlepszą parę taneczną czy na najlepszy strój – opowiada Iwona Jurczyk.

W okresie międzywojennym, a potem także po wojnie, w niedzielę i święta, urządzano festyny w Parku Miejskim. Dorośli i młodzież tańczyli przy muzyce do późnej nocy.

Przedwojenne dancingi odbywały się w restauracji Hotelu Polskiego przy Rynku. Grała orkiestra, bawiono się też przy muzyce z gramofonu.

Dancingi w PRL-u

Jednak prawdziwy szał na dancingi w restauracjach zapanował w Krośnie w latach 70. I 80.

Najpopularniejszym zespołem przygrywającym krośnianom do tańca była grupa „Gest”. Takich zespołów działających przy zakładach pracy było więcej. „Gest” działał pod egidą Fabryki Amortyzatorów Polmo. Na działalność rozrywkową poza godzinami pracy miał specjalny skład. Obsługiwał m.in. dancingi w słynnej restauracji „Stylowa” przy Hotelu Nafta.

- Krośnianie bawili się również w restauracji Karpatia przy ul. Łukasiewicza oraz w lokalach w okolicy. W Dukli – w restauracji „Graniczna”, w Jaśle – w „Panoramie” a w lach 80. Także w restauracji „Bartnik” w Tylawie. Od czasów międzywojennych wielką popularnością wśród krośnian cieszyły się dancingi i „fajfy” w iwonickim „Krakowiaku” – opowiada Iwona Jurczyk.

W zabawowym menu królowały śledzik, galaretka mięsna, schabowy, barszczyk z krokietem i sałatka jarzynowa. Daniami tymi raczono się też na domówkach. Czystą wódkę zapijano oranżadą albo rymanowską „Celestynką”.

Fotografie z prezentowanej przez nas galerii zostały przygotowane przez Muzeum Rzemiosła na wystawę w ramach projektu „Cztery pory życia – od kołyski po grób”. Jego trzecia odsłona to „Dojrzałość”. Pokazuje, jak kształtowało i zmieniało się życie dorosłych krośnian na przestrzeni XX wieku. Jeden z jej odcinków opowiada o tym, jak bawili się krośnianie 90 czy 50 lat temu.

Obejrzyjcie zdjęcia i poczujcie klimat tamtych czasów.

Dyscyplinarka za picie w domu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie