Tłusty czwartek nie musi być tłusty. Zamiast tradycyjnego pączka można spróbować wegańskiego. Mają 2-3 razy mniej kalorii [ZDJĘCIA]

Ewa Gorczyca
Ewa Gorczyca
Tłusty czwartek to nie tylko najsłodszy dzień w roku. Także najbardziej kaloryczny. Ci, którzy dbają o linie lub trzymają dietę, nie muszą jednak tego dnia rezygnować ze smakołyków. Alternatywą mogą być pączki wegańskie. Takie proponuje jedna z krośnieńskich restauracji.

- Nasi klienci szukają takich właśnie produktów - opowiada Justyna Czajkowska, która wraz z mężem prowadzi od niedawna restaurację "Krosno Wegańskie".

Jak mówi, popularnością cieszą się zdrowe, niskokaloryczne, bezglutenowe desery bez dodatku cukru.

- Wiele osób pytało nas także o pączki i postanowiliśmy je przygotować - mówi.

Przyznaje, że było to nie lada wyzwanie. - Działamy od niedawna i było to nasze pierwsze podejście do tłustego czwartku. Postawiliśmy sobie za cel uzyskanie jak najzdrowszego wypieku, który ma jednocześnie cieszyć podniebienie.

Receptura pączków i donutów powstawała metodą prób i błędów.

- Szukaliśmy odpowiednich składników, proporcji, zastosowaliśmy mieszkankę różnych mąk, oczywiście bezglutenowych. Nasze pączki to pączki bez cukru, bez drożdży, glutenu, nabiału i sztucznych dodatków - mówi Justyna Czajkowska.

Aby uzyskać założony efekt, pączki muszą być pieczone a nie smażone. Dodatki też są zdrowe: to, co do złudzenia przypomina czekoladę jest bezcukrowym lukrem z jagód. Biały "lukier" to mleczko kokosowe.

Pączki są nadziewane konfiturą z róży i bzu, a donuty - przekładane kremem kokosowo-różanym.

- Nawiązujemy do tradycji bo smak róży przypomina ten, jaki pamiętamy z dzieciństwa - opowiada Justyna Czajkowska.

Dla kogo są paczki wegańskie? - Dla tych, którzy lubią jeść zdrowo i smacznie, dla diabetyków, alergików, osób z nietolerancjami pokarmowymi, a nawet dla najmłodszych dzieciaków - wylicza Justyna Czajkowska.

Dodaje, że sama przez wiele lat, ze względu na dietę, musiała rezygnować z przyjemności tłustego czwartku.

- Cieszę się, ze teraz może być inaczej. Bo to bardzo przyjemny dzień. Tradycja częstowania się pączkami jest bardzo fajna - mówi szefowa "Wegańskiego Krosna".

Sześć pączków to mniej niż tysiąc kalorii

Dni przed tłustym czwartkiem dla gastronomików i cukierników są bardzo pracowite. Pączków musi starczyć dla wszystkich chętnych.

- My przygotowaliśmy specjalne "sześciopaki", składające się z donutów i pączków tradycyjnych, wypiekanych według specjalnie opracowanego przepisu - mówi Justyna Czajkowska.

Dlaczego akurat „sześciopak”? - Bo kojarzy się z treningiem a nasze pączki są fit - uśmiecha się Justyna Czajkowska. I dodaje, że sześć pączków wegańskich można zjeść bez wyrzutów sumienia, że dostarczymy sobie za dużo kalorii. - Jeden nasz pączek ma tylko 150 kalorii, więc jeśli pozostałe posiłki będą lekkie, to spokojnie możemy sobie na to pozwolić - mówi.

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie