Park miejski na terenie dawnego składowiska odpadów? Taki plan mają władze Krosna [ZDJĘCIA]

Ewa Gorczyca
Ewa Gorczyca
Miasto chce zagospodarować teren pomiędzy lotniskiem a ul. Adama Jana Ostaszewskiego. Przed laty było tam składowisko odpadów przemysłowych. Samorządowcy widzą tam miejski zieleniec, którego brakuje w tej części miasta.

Czy taka koncepcja ma szanse na realizację? To zależy od wyników badań dotyczących stanu tego terenu. Radni dali już prezydentowi zielone światło przyjmując na sesji stosowna uchwałę. Zgodzili się na zaciągnięcie zobowiązania w wysokości 230 tysięcy złotych na ten cel.

Składowisko przy obecnej ul. Ostaszewskiego funkcjonowało jeszcze w latach 70 i 80. Trafiały tam odpady przemysłowe, m.in. z hut szkła i krośnieńskich zakładów produkcyjnych. To trudny teren, częściowo podmokły. Po zamknięciu wysypiska wykonano nawet specjalny rów opaskowy który miał powstrzymać pojawiające się tam szkodliwe odcieki.

Rekultywacja wysypiska nastąpiła w latach 90. Dziś porastają ten teren nieliczne drzewa i chaszcze. Już 10 lat temu miasto próbowało go w jakiś sposób zagospodarować. Dlatego zlecono przeprowadzenie badań (robili je specjaliści z Instytutu Nafty i Gazu oraz Karpackiej Uczelni Państwowej).

- Wykonane były otwory w gruncie i sprawdzany był poziom zagazowania - wyjaśnia Krzysztof Smerecki, naczelnik wydziału komunalnego, ochrony środowiska i gospodarki lokalami.

Stwierdzono obecność metanu. Przez kilka lat obserwowano jego stężenie: poziom systematycznie malał.

- Jednak w tamtym czasie nie było możliwości wnioskowania do wojewody, by to składowisko uznać za bezpieczne i zagospodarować - tłumaczy Krzysztof Smerecki.

Pewne próby podejmowano. Mieszkańcy w czynie społecznym urządzili na części terenu boisko sportowe. Jak wspominają – trzeba było usunąć zalegające płytko pod ziemią odpady, m.in. włókno szklane. Urzędnicy zajmujący się ochroną środowiska próbowali też zrobić na tym terenie parkowe nasadzenia. Niestety, przyjęły się nieliczne, z uwagi na niezbyt grubą warstwę gleby, która przykrywa odpady.

Czy teren składowiska jest bezpieczny?

Przewijał się pomysł wywiezienia odpadów, przy wykorzystaniu unijnych funduszy na likwidację tego typu zagrożeń środowiskowych. Ale niekorzystne ukształtowanie terenu i brak dokumentacji, nie pozwalał na oszacowanie ilości złożonych odpadów.

- Wykonane wcześniej odwierty wskazywały, że warstwa odpadów w różnych miejscach ma od 1,5 nawet do 3 metrów - mówi Krzysztof Smerecki.

Teraz miasto chce podjąć profesjonalne działania by przeobrazić kilkuhektarowy nieużytek w miejski park. Tym bardziej, że mieszkańcom os. Traugutta brakuje takich miejsc do rekreacji i wypoczynku. Czy to się uda? Zależy od wyników badań określających stan terenu.

W tegorocznym budżecie zarezerwowano już 81 tys. złotych na wykonanie pomiarów i badań gazu składowiskowego, które mają służyć opracowaniu wytycznych dla bezpiecznego użytkowania terenu, wraz z jego ewentualnym odgazowaniem.

Radni zgodzili się też na zaciągnięcie zobowiązania na 2022 rok, w wysokości 230 tys. złotych. Te pieniądze są potrzebne w związku z planowanym ogłoszeniem przetargu – miasto chce zlecić analizy wpływu zamkniętego składowiska na środowisko, z uwzględnieniem możliwości zagospodarowania tego terenu na park. Dopiero mając taki dokument będzie można planować inwestycję.

Park miejski na terenie dawnego składowiska odpadów? Taki pl...

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie