Miejska pasieka z ulami z recyklingu stanęła na terenach nad Wisłokiem w Krośnie. W sąsiedztwie jest też miejski sad i łąka

Ewa Gorczyca
Ewa Gorczyca
Trzy pszczele rodziny zamieszkały w ulach miejskiej pasieki w Krośnie. Pasieka w zakolu Wisłoka powstała w ramach ogólnopolskiego projektu Elektryczne Śmieci, realizowanego wspólnie przez miasto, Fundację Odzyskaj Środowisko oraz organizację odzysku Auraeko. Krosno jest drugim miastem w Polsce, które ma takie miejsce.

Od 10 miesięcy krośnianie mogą pozbywać się starego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, wrzucając go do specjalnych czerwonych pojemników.

- Cieszy nas bardzo to, że krośnianie docenili tą możliwość i chętnie z niej korzystają. Otwierając miejską pasiekę, udowadniamy, że recykling ma sens. Cieszę się, że mieszkańcy Krosna angażując się w selektywną zbiórkę elektrycznych śmieci przyczynili się do powstania wyjątkowych uli z recyklingu i tym samym chronią pszczoły” – mówi prezydent Krosna, Piotr Przytocki.

Autorem i wykonawcą uli jest grafik i pszczelarz Tomasz Waśkiewicz. Ścianki są z elementów bębnów starych pralek automatycznych. Czerwony daszek ula nawiązuje do czerwonych pojemników na elektroodpady.

- Chcemy pokazać mieszkańcom, że oddając zużyty sprzęt dają rzeczom drugie życie – podkreśla Gabriela Leszczyńska, prezes Auraeko.

Każdy może zobaczyć pasiekę

Pasieka będzie pod opieką zawodowego pszczelarza Marka Barzyka i jego kolegów z koła pszczelarzy w Krośnie.

- Dziś coraz wyraźniej dostrzegamy potrzebę ochrony pszczół, stąd tak ważne są wszystkie inicjatywy na rzecz zapylaczy. Jestem przekonany, że miejska pasieka z recyklingu będzie cieszyć oczy mieszkańców, ale także turystów będąc jednocześnie przypomnieniem tego, jak ważna jest proekologiczna postawa każdego z nas - mówi Krzysztof Kieszkowski z Fundacji Odzyskaj Środowisko.

Marek Barzyk podkreśla, że dla pszczelarzy otwarcie miejskiej pasieki to znacząca chwila.

- Pszczoły blisko ludzi, blisko środowiska, to nasza idea. Cieszymy się, ze wracają do miast. Zależy nam na przełamaniu stereotypu, że są to niebezpieczne owady. Jest nas tu dziś dużo, pszczół także, a nikogo nie żądlą – mówi.

Pszczelarze zwracają uwagę na to, że na pszczoły zazwyczaj patrzy się jako na „producentów miodu”. Tymczasem ważniejsza jest ich rola jako zapylaczy.

– Gdyby wartość pracy jednej pszczelej rodziny przeliczyć na pieniądze, byłoby to 1300 euro rocznie – mówi Marek Barzyk.

Pasieka będzie też pełnić funkcję edukacyjną. Będą tu m.in. warsztaty dla uczniów.

Sztuczna inteligencja “nie radzi” sobie z hejtem?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie